Wieprzowina z mulami

Carne de porco a Alentejana, pod taką nazwą znajdziecie w internecie przepisy na to danie w wersji jednogarnkowej. To tradycyjne portugalskie danie, które wpisuje się w sposób – technikę gotowania w kuchni portugalskiej. Jak będziemy poszukiwać portugalskich przepisów, to dania jednogarnkowe będą w każdej publikacji znaczącą pozycją. Zresztą w kuchni portugalskiej nawet połączenia mięsa wieprzowego i wołowego z owocami morza to też znacząca pozycja. A właściwie cała kuchnia portugalska to niespotykane nigdzie indziej w Europie, połączenia i fuzje, zupy, gulasze, szczególnie z rybami i owocami morza, suszony dorsz nazywany tutaj bacalhau, sardynki i bardzo często pachnące cynamonem słodycze, a także niespotykane nigdzie indziej sery, wędliny i wina.

Pierwszy raz zetknąłem się z takimi połączeniami, kiedy rozpoczynałem swoją gastroprzygodę, jakieś 17 – 18 lat temu, gdzieś w okolicach 2005 roku, kiedy miałem przyjemność współtworzyć warszawską restaurację Portucale.

Ale ten przepis to nie będzie danie jednogarnkowe, długo gotowane, tylko szybki obiad, tak jak w Do widzenia do jutra gotowaliśmy. Dla potrzeb naszego dzisiejszego, nie mającego nic wspólnego z południem, szybkiego stylu życia, powstała wersja „na szybko”, którą tutaj chciałbym się z Państwem podzielić. Oczywiście nie marynujemy wieprzowiny, nie przygotowujemy się „pół dnia” do przyrządzenia obiadu, tylko wracamy z zakupów, wchodzimy do kuchni i zaczynamy. Wszystko z ręki i wszystko szybko. Tylko puree wymaga trochę czasu. Mam nadzieję, że moi byli wspólnicy z Portucale mi wybaczą to wystąpienie przeciwko ich tradycjom. Oczywiście są różnice, oczywiście inna technika obróbki determinuje trochę inne smaki, trochę inne są w tym daniu akcenty, a włoski sposób wykończania sosu w tym daniu dokłada dalsze różnice. Ale polecam spróbować, zobaczą Państwo, że warto czasem pokombinować, połączyć różne techniki, wykorzystać doświadczenia z innych kuchni. Żeby nie to, że to dalej, po tych wszystkich odstępstwach, jest wieprzowina z Alantejo (choć ponoć wcale z Alantejo nie pochodzi) to nawet można by to zaklasyfikować jako kuchnię fusion.

Mięsiste mule, dobrze usmażona polędwiczka, tak nie za mocno, sos, który się tworzy po dodaniu wina, a potem masła, przyprawy i dla lepszego zakwaszenia plasterek cytryny, a ode mnie z pozdrowieniem od Do widzenia do jutra, delikatna nutka miodowa. Polecam.

Zapraszam do obejrzenia filmu i skorzystania z przepisu.

Polędwiczki wieprzowe z mulami

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*