Krewetki po prowansalsku

Pastis – aromat Prowansji

Taka wersja klasycznych krewetek, tylko że z akcentami przypisanymi do Prowansji.

Najważniejszy w tej potrawie jest pastis, tzn. najważniejsze są krewetki, ale one są oczywiste, a pastis już nie tak bardzo. To taki alkohol, chciałoby się powiedzieć likier, ale ma 40 procent, więc mocny. Ma mocny anyżowy aromat i smak też podobny. Drugim składnikiem aromatycznym jest lukrecja. To taka roślina, o której tutaj na północy czytaliśmy, czasem wiemy, że istnieje, a jeśli daje takie aromaty, jak ten obok anyżu w pastis, to jest fajna, muszę się z nią zapoznać. Pastis jest wytworem prowansalskim i podaje się go często z lodem i wodą, co zmniejsza moc i zmienia jego konsystencję w podobną do mleka.

Jeśli weźmiemy klasycznie: krewetki, czosnek, chilli lub pepperoni, pomidorki, natkę i masło, to zabraknie nam już tylko wina, żeby danie było tym, które sprzedaje prawie każda restauracja. W tej pięknej francuskiej krainie zamiast wina do takich krewetek dodaje się pastis, no może jeszcze z odrobiną brandy, żeby aromaty beczkowe (wanilia) otrzymać. Można też zaromatyzować taką potrawę, prażąc na chwilę przed smażeniem, na patelni, szczyptę ziaren fenkuła, co wzmocni nam doznania.

Jak już będziemy dodawać masło do wykończenia, to zauważymy, jak ładnie zagęszcza powstający sos i to jest właściwość pastisu.

W oryginale, a przynajmniej w książkach kucharskich z kuchnią francuską, dodaje się pomidorki z kiścią, tylko tak, żeby się rozgrzały i może niektóre z nich popękały, czyniąc sos. Robi się to pewnie po to, aby można było zmieścić w daniu więcej pomidorków, i dobrze, bo są wyśmienite, kiedy takie obtoczone sosem zajada się ze świeżą bagietką.

A tak w ogóle to prowansalska kuchnia jest wyjątkowa…. Będę w przyszłości robił tam częste wycieczki.

Zapraszam do oglądania i korzystania z przepisu.

Krewetki z pastis

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*