2 osoby
25 minut
Rybna zupa, zwana w Do widzenia do jutra liguryjską, to danie na które przyjeżdżali do nas goście specjalnie. Do dzisiaj pamiętam celebrację, jaka towarzyszyła rodzinnym obiadom rozpoczynanym od tej pozycji i wina, najlepsze, jakie miałem do niej zamawiane, białe oczywiście.
Pamiętam, jak robiłem próbki i pierwszymi osobami, którym zaserwowałem ową zupę, jako testową, byli: znany oskarowy reżyser i piękna sławna modelka-aktorka. Ale pamiętam jeszcze, że pewien bardzo utalentowany muzyk od „tolerancji” też przychodził na tę liguryjską naszą zupę i mieszkający na Saskiej Kępie Francuzi i jeden Holender, swego czasu także reżyser filmów z Gordonem R. i Jamie O., kiedy na Saskiej Kępie mieszkał i cała rzesza codziennych bywalców…..
Oczywiście była ona robiona po restauracyjnemu, z langustynką, całą krewetką i rakiem…. Tutaj, w tym przepisie, trochę to od strony wizualnej uprościłem.
Sekret jej polega na aromatyzowaniu, odpowiednim gotowaniu i przyprawianiu pomarańczą…..
Zupa pochodzi z północnych Włoch, choć muszę dodać, że odrobinę popracowałem nad jej finalną postacią, ma coś od Do widzenia do jutra i jak chcecie sobie powspominać, to proszę oto przepis:
Składniki
3 – 4 krewetki 16/20
mieszanka owoców morza – ok. 150g
kawałek ryby np. morszczuk, dorsz lub dorada ok. 100g
seler naciowy – pół małej łodygi
por – 4 plasterki
1/4 szalotki
chilli 4-5 plasterków
1 ząbek czosnku
szczypta nasion kopru włoskiego
5 – 6 pomidorków koktajlowych
szafran – kilka pręcików
liść laurowy 2 szt.
białe wino – 150 ml
1 pomarańcza
sól, pieprz
natka pietruszki, bazylia
oliwa z oliwek


WYKONANIE
- Kroimy w plasterki por, seler naciowy, chilli, szalotkę i czosnek.
- Na rozgrzaną oliwę wrzucamy nasiona kopru włoskiego, listki laurowe, a następnie pokrojone warzywa. Chwilę smażymy.
- Dodajemy krewetki, mieszankę owoców morza i rybę. Solimy.
Wlewamy wino. Odparowujemy. - Szafran rozprowadzony w 100 ml wody, dodajemy na patelnię.
Dorzucamy połówki pomidorków koktajlowych, część pokrojonej natki i plaster pomarańczy.
Zupę gotujemy ok. 10 – 15 minut. - Tuż przed podaniem, dodajemy kilka listków świeżej bazylii.
- Zupę wykładamy na talerz, posypujemy resztą natki, polewamy oliwą i ścieramy na wierzch skórkę pomarańczy.