Rzymski klasyk, teoretycznie prosty, no bo w makaronie, serze i pieprzu co może być trudnego. No niby nic ale lepiej się przyłożyć, a odwdzięczy się w dwójnasób. W wersji podawanej w Do widzenia do jutra był to aksamitny, nie do końca zredukowany sos, oblepiający nitki spaghetti, z nutą szałwii. Szałwia, […]